Romuald Lazarowicz pisze :
Jojcząca koalicja
„Od kilku dni w prywatnych stacjach TV i radiowych, w prasie odbywa się non stop pranie mózgów. Dzienniki, na przykład TVN, straciły zainteresowanie całym światem, nadając prawie wyłącznie propagandę, już nawet niezbyt starannie kamuflowaną. Zamiast przekazywania informacji poucza się nas, jak mamy myśleć i kogo potępiać. Od rana do wieczora emitowany jest szum, publiczności wbijane są do głów określone klisze....i dalej pisze”..Antyrządowy amok podtrzymywany jest i kształtowany z perfekcją znacznie większą niż w telewizji PRL zwalczającej "ekstremę". W rozmaitych tokszołach i debatach mających sprawiać wrażenie obiektywizmu brylują wszyscy polityczni nieudacznicy, nie mogący się pogodzić z własną niemocą, eksponujący swoje moralne zatroskanie. PO, Samoobrona i SLD stworzyły zgrany chór obrońców zagrożonych demokratycznych standardów. Triumfy święci metoda zwana "Łapać złodzieja!". Powstała wielka koalicja jojczących...” i dalej pisze:
„Interes polityków rozkręcających tę awanturę jest jasny. Zastanawia kluczowa w niej rola wielu dziennikarzy. Dopiero nie tak dawno profesja ta zaczęła odzyskiwać zaufanie, odbudowywać morale zniszczone w latach komunizmu. I oto grupa czołowych, przede wszystkim młodych, dziennikarzy wraca do haniebnej praktyki manipulowania odbiorcami i bierze aktywny udział w propagandowej rozgrywce.”
Pod całym tekstem Romualda Lazarowicza, podpisuję się, z małym wyjątkiem.
Tu zgadzam się z Szanownym Panem AZAM.
Jeżeli „dziennikarze” ocierają się o zdradę Państwa, jego osłabienia, podważania autorytetu Premiera i Prezydenta RP, to ja stwierdzam perfidny spisek wszelkiej maści agentury. Czy NIKT nie zauważył, że w „tych rozmowach”, nie uczestniczył Premier, a co do tego miał Prezydent RP?!.
O zdradę , nie tylko, że ocierają się dziennikarze TVN. Lecz gdy nawołuje się do wypowiedzenia nieposłuszeństwa Rządowi, i wyciąganiu ludzi na ulice, przez parlamentarną opozycję, przy wtórze zagranicznej prasy, gdzie „nasi przedstawiciele” w KE na czele z trockistą Józefem Piniorem, którzy snują pseudointelektualne wywody, zarzuty faszyzacji kraju . Czy to jest przypadek?. NIE JEST TO ZDRADA STANU!. Ktoś powinien ponieść konsekwencje takiego postępowania.
W dniu 2.10.06 w wydaniu TVN-24 „Raport wieczorny” a w nim goście, Pani Janina Jankowska i Stefan Bratkowski- współtwórca „konstruktywnej opozycji” z roku 1985-86.
To było żenujące, wściekły atak na SDP, oraz na Panią Janinę Jankowską, wybitną dziennikarkę, członka SDP, i SWS, jedynie za to, że odważyła się powiedzieć: „że wolność słowa nie daje nikomu prawa do histerycznej anarchizacji życia społ-politycznego, oraz wysługiwanie się przez dziennikarzy jakiejś partii.
W naszym Stowarzyszeniu widzę wielu zacnych i wspaniałych ludzi, lecz artykuł Romualda Lazarowicza pozostał bez echa, odwaga zdrożała, czy brak Wam sił?!.
Krzysztof Markuszewski potrafi ładnie pisać o biednym P.Ikonowiczu, wściekłym socjaliście, który w latach 90-tych chciał stawiać szubienice, założycielu PPS, wraz J.Piniorem, którego wyrzucił z partii na zbitą buzie. Z rozpaczy biedny Józio wstąpił do SLD i został europosłem,
Który opluwa swoją Ojczyznę. Krzysztof Markuszewski pisze takie piękne apele w obronie J. Kuronia. A tu OJCZYZNA WZYWA!. Czy naprawdę My już nic nie potrafimy?. A może czekać mamy na kolejną rocznicę, lecz przy fanfarach PO+SLD+samoobrona.
Nie, teraz poważnie, PANOWIE DO ROBOTY!, ZARZĄD SWS, TEŻ MOŻE ZAJĄĆ GŁOS W TAK POWAŻNEJ SPRAWIE!.
Z wyrazami głębokiego szacunku dla wszystkich członków SWS
Tadeusz Świerczewski
A.D.2006.10.03