Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
Bo spływają zaraz po okazaniu uczuć.
-Jak kobieta może się przekonać, czym jest życie bez mężczyzny?
-Wychodząc za mąż.
-Jeżeli 1 mężczyzna może umyć 1 zlew naczyń w 1 godzinę, to ile zlewów naczyń umyje 4 mężczyzn w 4 godziny?
-Żadnego. Usiądą przed telewizorem i będą oglądać mecz.
- Co zrobić, żeby mąż kochał tylko i wyłącznie ciebie?
- Zostać jego sekretarką.
- Dlaczego mężczyzna ma czyste sumienie?
- Bo go nigdy nie używa.
Mężczyzna może z łatwością zaspokoić wszystkie potrzeby kobiety. O ile wszystko, czego ona chce to uprawiać seks, oglądać mecze i przynosić mu piwo.
Kobiety nie wiedzą, co to szczęście dopóki nie wyjdą za mąż...
Ale wtedy jest już za późno...
- Skąd wiadomo, że męża przez jakiś czas nie było w domu?
- Jest czysto!
- Co to jest, kiedy mężczyzna mówi kobiecie sprośne rzeczy?
- Molestowanie seksualne.
- A kiedy kobieta mówi sprośności mężczyźnie?
- 4,20 netto za minutę.
- Dlaczego macho jest jak litera Q?
- Bo to duże zero z małym ogonkiem.
- Dlaczego faceci chcą się żenić z dziewicami?
- Bo nie mogą znieść krytyki.
- Co dla mężczyzny znaczy wierność?
- To przerwa miedzy dwoma skokami w bok.
- Co to oznacza, gdy jesteś w domu, a mężczyzna okazuje Ci nagle zainteresowanie i sympatię?
- Pomyliłaś domy...
- Jaka jest różnica między mężczyzną a lekarzem?
- Lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała; lekarz słucha, gdy narzekasz; lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.
Córeczka pyta mamę: Dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty dziecko też zaczynasz się dziwić?
W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
- Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
- Baśnie i książki fantastyczne na drugim stoisku.
- Wyobraź sobie, że Henryk zastrzelił swoją niewierną żonę!
- Mój Boże, jakie to szczęście że wyszłam za ciebie.
- Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy?
- Bo... uciekłem z żoną dyrektora.
- Znakomicie, może pan zaczynać od dziś!
- Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu.
- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.
Bankiet firmowy.
- Przepraszam, czy to pan jest dyrektorem?
- Tak, a jak pani zgadła. - odpowiada zaskoczony.
- Mąż tak doskonale pana naśladuje, że wszyscy pękamy ze śmiechu.
Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani przysparza najwięcej kłopotów?
- Mój stary, ale przyszłam tu z powodu wątroby...
Koledzy przyszli do szpitala odwiedzić znajomego po wypadku samochodowym, pytają siostry przełożonej:
- Czy on ma jakieś szanse?
- Żadnych, nie jest w moim typie.
Po przebudzeniu rozromieniona małżonka zwraca się do męża:
- Wiesz kochanie, jaki miałam piękny sen, śniło mi ...
- Dobra, dobra - przerywa jej mąż - ile ci na to potrzeba?
- Śniło mi się, że stałam na środku ulicy ubrana tylko w sznur pereł.
- Rety, ale musiałaś się wstydzić.
- Jeszcze jak, te perły były sztuczne.
- Stary ale mam szczęście. Moja żona sprzedała pianino, a kupiła saksofon.
- Przecież zawsze narzakłeś, że nie potrafi grać.
- Wiem, ale teraz przynajmniej nie będzie mogła śpiewać!
Jaś czyta w klasie:
"Moja Mama wstaje o 4.30, wyprasuje dla nas do szkoły, wyprasuje Tacie, przygotuje śniadanie, wyczyści buty, obudzi nas, da śniadanie, pozmywa, zaprowadzi do szkoły, idzie do pracy, zrobi zakupy, ugotuje obiad, zrobi ciasto, polata z odkurzaczem, wypierze, wyprasuje, rozwiesi, da obiad, pozmywa, zrobi z nami lekcje, robi na drutach, robi kolację, pozmywa po kolacji, posprząta dom, umyje okna, przyjmie gości, potem nas umyje, sprawdzi zęby i uszy, poczyta do snu, umyje wannę, wykąpie się, idzie spać, a potem jak już jest ciemno to do mamy przychodzi Pan Bóg..."
- A skąd wiesz Jasiu? - pyta pani.
- No bo słyszę jak mówi: taki dzień miałam, tyle roboty, ledwom żywa, a teraz, o Boże, jeszcze Ty..