Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 72 postów • 1, 2, 3

XI Poznańskie Dni Książki Naukowej

XI Poznańskie dni Książki Naukowej

odbędą się w dniach 11-13 października w Centrum kulturyZamek

Organizatorem jest Wydawnictwo Naukowe UAM przy współpracy z Polskim TowarzystwemWydawców KsiąŜek, Stowarzyszeniem Wydawców Szkół WyŜszych oraz Centrum Kultury ZAMEK.

W ramach Targów odbędą się konferencje problemowe, promocje oraz spotkania autorskie. W tymroku Gośćmi Honorowymi będą:
- Krystyna Zachwatowicz
- Andrzej Wajda

Szczegóły na stronach:
http://press.amu.edu.pl/
http://www.wydawca.com.pl...dzial=0&id=2600
Wysłano: 2007-10-09, 12:49
 
Wątek: XI Poznańskie Dni Książki Naukowej
Dział: STUDIA
Wyświetlono 445

 

Książka: Akumulatory, baterie, ogniwa. Czerwiński Andrzej.

Dzięki za bardzo sensowny wpis. Kiedyś dość niedawno bardzo szukałem jakiejś współczesnej książki naukowej o ogniwach. No i nie dałem rady żadnym sposobem. Miałem jedynie starą książkę. Na nia się też potykałem przy wyszukiwaniu. Już sobie teraz odpisałem tę i będzie mi łatwiej ją znaleźć. Wielkie dzięki kolego Sławek.
Ta stara to:
Wydanie 1977
"Współczesne Chemiczne Źródła Prądu"
J. Gomółka, F. Kowalczyk, A. Franke
Wysłano: Wto 29 Kwi, 2008
 
Wątek: Książka: Akumulatory, baterie, ogniwa. Czerwiński Andrzej.
Dział: Ogólny
Postów: 1
Wyświetlono 364

XII Wrocławskie Targi Książki Naukowej

Od 22 do 25 marca odbędą się XII Wrocławskie Targi Książki Naukowej.

Podczas trwania Targów połączonych z kiermaszem można brać udział w wykładach, spotkaniach z autorami i ekspertami w dziedzinie prawa autorskiego.

W imprezie bierze udział ponad 60 wystawców. Zapraszamy do Gmachu Głównego Politechniki Wrocławskiej (budynek A1) - moze znajdziecie tam również coś dla siebie.

Więcej informacji na stronie: http://www.oficyna.pwr.wroc.pl/m-imprezy.php
Wysłano: 2006-03-22, 23:35
 
Wątek: XII Wrocławskie Targi Książki Naukowej
Dział: Wydarzenia
Wyświetlono 102

t. ewolucji w szkole

nie chciałem zakładać nowego tematu więc napiszę tu...

Dlaczego nie jestem kreacjonistą?

1. Kreacjonizm to nie nauka a wiara
2. Kreacjonizm stawia w opozycji wiarę i naukę

Czemu nie widzę sprzeczności między byciem katolikiem i zwolennikiem teorii ewolucji?

1. Teoria ewolucji jest nauką to znaczy odpowiada na pytanie "jak" a nie "dlaczego"
2. Teoria ewolucji nie neguje Bożego planu stworzenia gdyż jako nauka nie wkracza w sferę wiary i filozofii czyli metafizyki

Czy Pismo Święte przeczy teorii ewolucji?

1. Nie, Pismo Święte niczemu takiemu nie przeczy gdyż Pismo Święte nie pretenduje do roli książki naukowej ale księgi mówiącej o Bogu i człowieku w wymiarze zbawienia ludzkości.
2. Księga Genesis mówi iż Bóg stwarza człowieka z materii już istniejącej a człowieczeństwo to dusza dana bezpośrednio ex nihilo od Boga

Czy godności człowieka zagraża świadomość wspólnych przodków z małpą?

1. Absurd, czy to że pochodzimy od pra-małpy czy kogoś innego jest gorsze niż świadomość pochodzenia z "błota", powstaliśmy z prochu czyli z tego co Bóg stworzył jeszcze przed powołaniem człowieka do życia!
2. Godność człowieka nie bierze z fizyczności ale z synostwa Bożego - synostwa duchowego.

Uważam iż Bóg stworzył człowieka dając mu nieśmiertelność w postaci duszy i wolnej woli. Stworzenie człowieka to nie koniecznie obraz starca lepiącego Adama z gliny, raczej boskie tchnienie w istniejące stworzenie. Temu nie przeczy ani Biblia a co więcej potwierdza nauka.

Kościół nie jest powołany do uświadamiania człowiekowi teorii naukowych ale głoszenia Ewangelii o Zbawieniu zatem to jak kościół wypowiadał sie o teorii heliocentrycznej, czy ewolucji nie jest głosem Ducha Świętego. Nauka jest sprzymierzeńcem Kościoła gdyż ukazuje geniusz Bożego planu. Ewolucja którą bada nauka jest logicznym i zamierzonym procesem którego autorem jest Bóg a nie przepadek.
Wysłano: 2008-04-06, 18:57
 
Wątek: t. ewolucji w szkole
Dział: Pytania
Postów: 34
Wyświetlono 895

t. ewolucji w szkole

Cytat: nie chciałem zakładać nowego tematu więc napiszę tu...

Dlaczego nie jestem kreacjonistą?

1. Kreacjonizm to nie nauka a wiara
2. Kreacjonizm stawia w opozycji wiarę i naukę

Czemu nie widzę sprzeczności między byciem katolikiem i zwolennikiem teorii ewolucji?

1. Teoria ewolucji jest nauką to znaczy odpowiada na pytanie "jak" a nie "dlaczego"
2. Teoria ewolucji nie neguje Bożego planu stworzenia gdyż jako nauka nie wkracza w sferę wiary i filozofii czyli metafizyki

Czy Pismo Święte przeczy teorii ewolucji?

1. Nie, Pismo Święte niczemu takiemu nie przeczy gdyż Pismo Święte nie pretenduje do roli książki naukowej ale księgi mówiącej o Bogu i człowieku w wymiarze zbawienia ludzkości.
2. Księga Genesis mówi iż Bóg stwarza człowieka z materii już istniejącej a człowieczeństwo to dusza dana bezpośrednio ex nihilo od Boga

Czy godności człowieka zagraża świadomość wspólnych przodków z małpą?

1. Absurd, czy to że pochodzimy od pra-małpy czy kogoś innego jest gorsze niż świadomość pochodzenia z "błota", powstaliśmy z prochu czyli z tego co Bóg stworzył jeszcze przed powołaniem człowieka do życia!
2. Godność człowieka nie bierze z fizyczności ale z synostwa Bożego - synostwa duchowego.

Uważam iż Bóg stworzył człowieka dając mu nieśmiertelność w postaci duszy i wolnej woli. Stworzenie człowieka to nie koniecznie obraz starca lepiącego Adama z gliny, raczej boskie tchnienie w istniejące stworzenie. Temu nie przeczy ani Biblia a co więcej potwierdza nauka.

Kościół nie jest powołany do uświadamiania człowiekowi teorii naukowych ale głoszenia Ewangelii o Zbawieniu zatem to jak kościół wypowiadał sie o teorii heliocentrycznej, czy ewolucji nie jest głosem Ducha Świętego. Nauka jest sprzymierzeńcem Kościoła gdyż ukazuje geniusz Bożego planu. Ewolucja którą bada nauka jest logicznym i zamierzonym procesem którego autorem jest Bóg a nie przepadek.



no dobrze, ale właściwie to gdzie odpowiedziałeś, dlaczego nie jesteś kreacjonistą?
Wysłano: 2008-04-06, 22:10
 
Wątek: t. ewolucji w szkole
Dział: Pytania
Postów: 34
Wyświetlono 895

Tematyka prac magisterskich/licencjackich

Jeszcze jedno pytanie, NA pon. musze napisać recenzje dowolnej książki naukowej ( ja wybrałem mini rugby M. Niedźwieckiego) Problem w tym że nigdy nie pisałem recenzji może w podstawówce ostatnio i nie wiem za bardzo jak to ma wyglądać, jak zacząć itd
Wysłano: 2007-12-15, 14:30
 
Wątek: Tematyka prac magisterskich/licencjackich
Dział: Wychowanie fizyczne
Postów: 27
Wyświetlono 1696

Osprey

Ciekawie się przedstawia sytuacja w wypadku Bizancjum i Rzymu. Część prac to skróty doskonałych pozycji (Byzantium at war to tak naprawdę skrót John Haldon, Warfare, State and Society in the Byzantine World, 565-1204, London 1999.) Najpierw zabrałem się za Ospreya dopiero później dotarłem do pierwowzoru. Jest to spopularyzowana wersja świetnej książki naukowej więc Anglików należy chwalić za pomysł. Inna sprawa że Haldon po tego typu publikacjach znalazł się na marginesie naukowym w Wielkiej Brytanii.

Dzięki Ospreyom możemy nadrobić braki w ikonografii. Mi brakuje mundurów rysunków uzbrojenia, XX wiecznikom brakuje map i planów. Seria to wszystko nam oferuje i chwała jej za to!

Masz Michał rację że w każdej serii merytorycznie są pozycje lepsze i gorsze. Ja mam o tyle szczęście że jest zaledwie kilku historyków piszących na mój temat więc z weryfikacją nie ma problemu (z jednej strony szczęście z drugiej tragedia bo wymiana poglądów i opinii jest przez to strasznie zawężona). Jednak jak przychodzi do II WŚ to zaczyna się robić smutno bo pozycje te mają taki rozstrzał jakościowy że czasem człowiek zastanawia się czy to jest to samo wydawnictwo.

Anglicy to nacja starych skolarów więc potrafią trzymać wysoki poziom. Oczywiście powstaje dużo książek popularno naukowych pisanych przez ludzi dla których źródło to miejsce z którego wypływa strumyk jednakże nie należy generalizować.
Mój znajomy pisał pracę o Spartakusie. W ostatnich latach Anglicy i Amerykanie wznowili intensywne studia na ten temat. Pojawiła się masa programów, rekonstrukcji oraz rzecz jasna książek. Dużą część pozycji można było zaliczyć do kategorii "papier toaletowy" lecz starczyło spojrzeć na notki biograficzne autorów by odfiltrować perły od...
Nie uważam że pasjonaci nie mają prawa pisać książek naukowych i nie uważam że takowe książki są słabsze jednak gdy temat robi się popularny powstają prace pisane przez Józka z Konweki który coś tam wie i chce zarobić. Duże ośrodki akademickie dbają jednak o poziom publikacji walczą pomiędzy sobą o najlepszych autorów i potrafią ich motywować. Dzięki temu piśmiennictwo akademickie stoi na dobrym poziomie.
Wysłano: Nie Mar 25, 2007 00:08
 
Wątek: Osprey
Dział: Literatura
Postów: 12
Wyświetlono 1306

Hełmy

"Ani trochę. Jedyny "wikiński" hełm jaki znaleziono pochodzi tylko z Norwegii i też "jakimś cudem" należy do dowódcy."

Tylko że jest taki drobiazg, że "wikińskie" hełmy pochodzą z epoki plemiennej, kiedy faktycznie hełmy nosili tylko dowódcy (albo ci, którzy sobie je zdobyli). Mam nawet na to cytat z sagi. O ile pamiętam, Skandynawów zaczęli zbroić dopiero Anglicy (płacili "danegeld" w kolczugach). Natomiast wszystkie hełmy słowiańskie, o których mówimy, to epoka przedpaństwowa (późnoplemienna) lub państwowa. Co to by byli za pancerni, gdyby nie mieli nie tylko pancerzy, ale nawet hełmów? A poza tym, nie chce mi się wierzyć, by hełmów używano tylko w Wielkopolsce. A do takiego wniosku prowadzi założenie, że znaleziska dają nam wszystko, a bez nich nie wiemy nic. Poza Wielkpolską przecież hełmów nie znaleziono. Ani na bogatym Pomorzu, ani w kulturalnej Małopolsce.

"Co do stylistyki tego "reliefu" to aż nazbyt wyraźnie odbiega od tego co możemy zobaczyć na oryginałach (ewidentny wpływ gustów nowożytnnych sprzed połowyy XXw). Jest po prostu niewiarygodna jako źródło bronioznawcze."

Niewiarygodna jeśli chodzi o Słowian, ale jeśli chodzi o Niemców - wiarygodna? Bo chyba trudno Niemcom coś zarzucić. Moim zdaniem widać w reliefie wyraźnie romański typ stylizacji. Można co najwyżej powątpiewać jeśli chodzi o naturalizm twarzy Słowian.

Dywagować można tylko na podstawie oryginałów
To samo dotyczy chyba także architektury? A jednak uważa się rysunki rozmaitych budowli za wiarygodne? Kopista może mylić się - ale w szczegółach. Byłoby natomiast dziwne, gdyby powtórzył tę pomyłkę ileś razy, w sprawach ważnych. Chyba, że miał w tym jakiś cel.

"Ów "Swarożyc" to nie przypadkiem jeden z licznych falsyfikatów rozpowszechnionych w XIXw?"

Jak na razie wszystko wskazuje, że posążek odnaleziono po II wojnie światowej. W "Historii Gdańska" podana jest dokładna mapa jego znalezienia w bagnie (na podstawie książki z 1973 r.). Poza tym ks. Łęga nic o nim nie wspominał w swojej książce o kulturze Pomorza, wydanej przed wojną. Zdjęcie pochodzi poza tym z książki naukowej, gdzie nie wspomniano, żeby ktoś autentyczność rzeźby zakwestionował. Kopie rzeźby znajdują się też po muzeach i są tam wystawiane (posążek był nawet na wystawie ogólnopolskiej, o ile pamiętam). A przecież oglądali ją ludzie dysponujący aparatem naukowym, i to oryginał, nie zdjęcie kopii gipsowej! Mocno dziwi mnie, gdy ktoś twierdzi, że dywagować można tylko na podstawie oryginałów, a potem sam kwestionuje oryginalność rzeźby na podstawie zdjęcia kopii! Albo-albo! Nie można stosować tej samej metody, jak pasuje, i kwestionmować ją, jak nie pasuje.
Podejrzewam, że zmyliła Was jakość rzeźby. Tak, posążek jest granitowy (bardzo trudny materiał!), a mimo to nie ustępuje przedromańskiej rzeźbie zachodnioeuropejskiej. Ale tak rzeczywiście było. Sroce spod ogona nie wypadliśmy. Nie jest to pierwszy dowód na to, ani ostatni.
Wreszcie sama rzeźba została znaleziona na terenie opola waćmierskiego (ob. gmina Skarszewy), które pełniło ważną funkcję religijną w czasach pogańskich, i to już od czasów "łużyckich"! Być może, rola tych okolic była porównywalna z zachodniopomorskim Rowokołem. W pobliżu miejsca znalezienia posążku odkopano też 2 wioski z tego samego czasu
Poza tym, po drugiej stronie tego posążku umieszczony jest jakiś napis (co koresponduje z wzmiankami u Thietmara o podpisanych posągach w kącinie). Jedna z liter ma kształt trójkąta, jak grecka "delta" (to pamiętam, bo widziałem odlew w muzeum w Skarszewach). Gdyby ktoś zrobił taki falsyfikat, to przede wszystkim po to, żeby jego "odkrycie" znalazło miejsce w naukowej dyskusji o piśmie słowiańskim, jaka się wtedy toczyła. Ja jednak niczego nie wiem o tym posążku z publikacji na temat "run słowiańskich", choć czytałem publikacje na ten temat (także współczesne dyskusji). Gdyby ktoś mi zarzucił, że hełmu i osłony na posągu Swarożyca nie widać wyraźnie, prędzej bym uznał taki argument.

"Oba źródła - niewiarygodne albo wręcz fałszywe, czyli - po sprawie." - Źródła były cztery. i jak na fałszywki, zbyt dobrze się zgadzają ...
Wysłano: Wto 27 Gru, 2005 01:07
 
Wątek: Hełmy
Dział: Stroje i uzbrojenie
Postów: 70
Wyświetlono 7157

Miejska Bibliotek Publiczna

Cytat: A u nas można wypożyczyć trzy. I największy problem jest z książkami naukowymi, bo tych nie wypożyczysz zazwyczaj w filii, bo po prostu takimi nie dysponują.
Ja w naukowej zawsze mam dylemat...co wziąć.



Ja gdy dostałem się na UŚ, zaraz wypisałem sie z miejskiej. Dwa miesiące wcześniej gdy przygotowywałem się do matury z histy wypożyczyłem książkę o AK (niestety brałem co popadnie).. Gdy w domu otworzyłem a w pierwszym akapicie było zdanie o treści mniej więcej "(..) potomkowie obszarników przeciwni idei sprawiedliwości społecznej walczący ramię w ramie z imperialialistami (...)" stwierdziłem, że trzeba wziąć rozwód z MBP.. Nie wiem czy teraz są jakieś fajne nowości i czy pozbyli sie tej makulatury sprzed 89..

Mimo, że korzystam z biblioteki to książki jednak wolę kupować (co woje to swoje).
Wysłano: Pią 14 Wrz, 2007
 
Wątek: Miejska Bibliotek Publiczna
Dział: Kultura i sztuka
Postów: 64
Wyświetlono 10663

Hakenkreuz na zielonym tle.

Cytat:
Początki pracy naukowej Dawkinsa dla laika mogą wydać się mało fascynujące – badał mianowicie zwyczaje kurcząt. Później zajął się czymś znacznie bardziej skomplikowanym – tworzeniem modeli matematycznych rozmaitych strategii zachowań zwierząt, do czego używał komputera. W zimie na przełomie 1973 i 1974 r. w Anglii zastrajkowali górnicy, powodując przerwy w dostawach prądu. Dawkins musiał więc odłożyć swoją pracę na komputerze i zająć się czymś innym. Dzięki temu, trochę przez przypadek, rozpoczął pisanie swojej najsłynniejszej książki, która uczyniła go sławnym na całym świecie.


Niech mi będzie odpuszczone, ale jako żywo wychodzi mi, że Bóg to władza kurczaków plus elektryfikacja.
Wysłano: Sro 04 Lut, 2009 18:16
 
Wątek: Hakenkreuz na zielonym tle.
Postów: 5
Wyświetlono 274

homoseksualizm

Cytat: Poza tym nie zgadzam się z Twoją definicją publikacji naukowej bo wyklucza... książki naukowe

Cytat: Użyłem określenia faszyzm w sprawie zabraniania głoszenia opinii z powodu wyznania katolickiego

Cytat: niewypłacenie pensji robotnikom

Cytat: To chyba myślenie jeszcze z czasów feudalnej Japonii..
Świadome podejmowanie decyzji o własnej śmierci jest także przez kościół potępiane o ile się nie mylę.

Cytat: Może jest to bardziej spowodowane rozwojem nauki zarówno psychologii jak i pozostałych dziedzin.


No proszę, trafiłeś.
Wysłano: Sob Sie 02, 2008 10:59
 
Wątek: homoseksualizm
Dział: Gorące dyskusje
Postów: 443
Wyświetlono 12707

trzy pytania

Cytat: 1. Czego nigdy w życiu nie podarowałabyś drugiej osobie?
ad1.Książki naukowej.Nie śmiałabym!


Ja bym się ucieszyła, od lat proszę o książki, na które mnie nie stać a które chciałabym mieć...

1) Mam laptopa i jest oklejony, ale z zamysłem a nie tak po japońsku
2) Zazwyczaj pisaków do płyt i centymetra krawieckiego, którego o dziwo często używam
3) Nie wiem, co jest bardziej szkodliwe... wybieram marzyć, a co tam.

1) Jaki jest Uniwersalny Prezent dla Ciebie, coś, co zawsze można Ci dać i nigdy nie będzie za dużo?
2) Co kupujesz jak nie wiesz, co kupić?
3) Czego nie znosisz dostawać?
Wysłano: Pią Gru 07, 2007 12:27 pm
 
Wątek: trzy pytania
Dział: Rozmowy przy szarlotce
Postów: 2647
Wyświetlono 109161

Bóstwo Fabułą zwane ;)

Cóż to za przedziwna linia obrony literatury fantasy? "Wiem, fabuła przeżuta i wyrzygana przez mrowię wcześniejszych autorów, ale zobacz, jakie cudowne drzewa rosną na błoniach tego pięknego miasta. Czyż nie warto pochwalić książki chociaż za nie?". Można pochwalić, oczywiście, ale taka pochwała będzie gwoździem do trumny, krzyczącym: "spójrzcie, oto jeszcze jeden genialny kreator światów i gów*iany pisarz". Gów*iani zaś pisarze nienajlepiej świadczą o gatunku, którym się parają.

Opisywanie świata to zajęcie dla literatury naukowej, obojętne, czy to będzie monografia poświęcona teorii kwantów, czy praca zbiorowa na temat wojen galijskich, w centrum zainteresowania beletrystyki zaś winna leżeć przede wszystkim- FA-BU-ŁA. W przeciwnym wypadku będzie jakąś pokraczną (i smutną) hybrydą- literaturą naukową (a w przypadku fantasy- nawet pseudonaukową) udającą beletrystykę. Pomieszanie z poplątaniem.
Wysłano: 15 maja 2007, 15:39
 
Wątek: Bóstwo Fabułą zwane ;)
Dział: Literatura
Postów: 173
Wyświetlono 12466

trzy pytania

Moje pytania,
1. Czego nigdy w życiu nie podarowałabyś drugiej osobie?
2. Kiedy ostatnio widziałaś tęczę?
3. Czy ufasz sobie tak do końca?[/quote]

ad1.Książki naukowej.Nie śmiałabym!
ad2.jakieś dwa miesiące temu w samym centum miasta - była ogromna i bardzo mnie dziwiło, że tak niewiele osób na nią patrzy (o rany!a może tylko ja ją widziałam? ).
ad3.Nie (i męczy mnie to).

Moje:

1.Czy obchodzisz Walentynki?
2.Dostajesz w prezencie odkurzacz - jak reagujesz?
3. Twoja ukochana zapomina o Twoich urodzinach - co robisz?
Wysłano: Pią Gru 07, 2007 10:50 am
 
Wątek: trzy pytania
Dział: Rozmowy przy szarlotce
Postów: 2647
Wyświetlono 109161

Ojciec Bartoś zrzucił habit

No cóż, jak sie kapłaństwo traktuje jak wygodną forme stypendium z mieszkaniem, wiktem i opierunkiem na czas studiów teologicznych czy filozoficznych oraz późniejszej pracy naukowej to takie są efekty...

Jedyna pociecha, że po opuszczeniu zakonu przestanie być atrakcyjny dla mediów zwalczających Kościół i w ślad za o.Obirkiem zapadnie się w niebyt.

Najbardziej bawi mnie jego rozpaczliwa kryptoreklama najnowszej książki "tam są motywy mojej decyzji" - zakon przestanie fundować kawalerke wiec trwa rozpaczliwa walka o tantiemy...
Wysłano: Pią Sty 26, 2007 17:37
 
Wątek: Ojciec Bartoś zrzucił habit
Dział: Z życia Kościoła
Postów: 157
Wyświetlono 32513

Jacek Dukaj

To, co Dukaj napisał to rzeczywiście żadna nowość. Sam na przykład zauważyłem, że od jakiegoś czasu jest boom na książki fantastyczne oraz że debiutuje się książką tak samo łatwo jak opowiadaniem. Co nie przeszkadza mi się z nim zgadzać. Zauważyłem, że czasopisma papierowe nie odgrywają już tej samej roli co dziesięć lat temu. Był kiedyś taki artykuł krytyczny w NF 10/1992: "Czy kryzys fantastyki naukowej?" Zebrali się po prostu Grzędowicz (Fenix), Kołodziejczak i Zientalak (Voyager), Jęczmyk, Parowski i Oramus (Nowa fantastyka). Rozmawiali o tytułowym kryzysie. Coś takiego jakby zorganizować i opisać np. w SFFH albo NF albo jeszcze gdzie indziej. Bo IMO internet nadaje się do pisania paszkwili (vide mua), luźnych wymian poglądów, ale do debat publicznych już mniej. To tak na marginesie, jak ja skromny czytelnik bym to widział.
Wysłano: 3 stycznia 2007, 11:44
 
Wątek: Jacek Dukaj
Dział: Piknik na skraju drogi
Postów: 501
Wyświetlono 24484

Doza kultury

Kosz Ile ty masz latek?

Bóg urojony - w sumie ciekawa książka z przemyśleniami Dawnkinsa ale czasami to gada dla gadania (trudno mi jest stwierdzić czy to jego wina czy polskiego wydawcy/tłumacza). Po przeczytaniu tej książki będziemy mieli ogólną wiedzę na temat różnych ateistycznych filozofów oraz ich twierdzeń. Richard umieścił w tej książce wiele historyjek ze swojego życia, które potem wykorzystuje w toku rozumowania; często te historie można odnieść do swojego życia i samemu trochę podumać... Ogólnie polecam, gdyż książka jest lekka (pisana z poczuciem humoru i bez filozoficznej czy też naukowej terminologii), a zarazem podczas jej czytania często będziemy korzystać z internetu aby dowiedzieć się więcej i więcej na dany temat.
Wysłano: 26 paź 2008, o 22:33
 
Wątek: Doza kultury
Dział: Doza kultury
Postów: 16
Wyświetlono 540

Progi punktowe na farmację

Cytat: zy czytacie już jakieś medyczne książki, rozwiązujecie lekarskie problemy, czy poznajecie lekarski świat od strony naukowej? Jak przygotowujecie się i czy już to robicie... czekam na szczere wypowiedzi. Pozdrawiam:-)

ja na medycyne sie akurat nie wybieram, ale moje zdanie jest takie ze poziom wiedzy z gimnazjum nie wystarcza wogole zeby zrozumiec cokolwiek z problemów z którymi zmagaja sie studenci medycyny. Narazie to zajmij sie tym zeby dostac sie do dobrego liceum z dobrym poziomem biolchem fiz lub biol chem. Tak jak napisała mimi11, trzeba zaczynac od podstaw. Na słabych fundamentach duzy dom nie postoi długo
Wysłano: Nie Maj 04, 2008 11:29
 
Wątek: Progi punktowe na farmację
Dział: Farmacja
Postów: 1586
Wyświetlono 96760

Nauka w "Jurassic Park"

No i w JP III "raptory" były już przesadnie inteligentne, właściwie rozumne, a te nieszczęsne pteranodony z wielkimi zębiskami były dobijające. O ile zwłaszcza JP był ciekawym thrillerem naukowym, załugującym na miano dobrego science fiction, i jeszcze JP II miał ciekawe wątki dotyczące ekologii itp., to JP III był typowym sztampowym filmem akcji, z przerostem formy nad treścią (i merytorycznie, od strony naukowej żałosnym). Różnica powiedzmy jak między "Solaris" (zwłaszcza książką Lema) a powiedzmy "Piątym elementem" (pełno efektów, mało sensu). Dlatego zdecydowanie wolę JP, a także JP II (a książki uważam za jeszcze lepsze) niż JP III ...
Wysłano: 2006-05-05, 20:49
 
Wątek: Nauka w "Jurassic Park"
Dział: Edukacja
Postów: 25
Wyświetlono 9029

Na peryferiach poznania.

Ponieważ to forum wyrosło z chęci nieskrępowanego poszukiwania alternatywy dla obowiązujących dogmatów naukowo - religijnych sądzę , że warto zapoznać sie z następującymi pozycjami:

1. Księga Urantii
2. Zakazana Archeologia
3. Ręce Precz Od Tej Książki.

O ile "Zakazana Archeologia" dokumentuje bardzo dobrze wiele znalezisk, a jest przedmiotem ciągłych ataków ze strony pseudosceptyków czujących się zagrożonych w swojej pozycji, to dwie pozostałe książki nie mają w prawdzie takiej wartości naukowej , ale chcąc poszukiwać prawdy należy po prostu je znać. Książka : "Ręce Precz od Tej Książki" była i chyba jest nadal przedmiotem współczesnego zakazu jej publikowania, w niektórych krajach.

Wszystkie 3 pozycje na serwerze FTP w katalogu: "Na peryferiach poznania"
Wysłano: Nie Maj 06, 2007 15:17
 
Wątek: Na peryferiach poznania.
Dział: Ziemia i Kosmos
Postów: 38
Wyświetlono 1354

Życzenia

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt oraz Nowego Roku życzy "administracja" Forum SCI.PL
Życzymy również wielu ciekawych odkryć naukowych, wciągających tematów badawczych oraz wysokich grantów w nowym 2006 roku

P.S. Przypominamy fizykom jądrowym, że w tym roku obowiązuje zakaz umieszczania na choinkach ozdób radioaktywnych. Przypominamy również, że wyskotemperaturowa plazma nie jest jednym z 12 dań wigilijnych, a punkt Bosego-Einsteina trudno odnaleźć wśród śnieżnych zasp po drodze na Pasterkę
Teoretyków literaturoznawstwa sakralnego uprasza się o nie rozkładanie na czynniki pierwsze, pieśni powszechnie uznawanych za kolędy
Teologów prosimy o jak najszybsze wytłumaczenie dlaczego św. Mikołaj ma na sobie reklamę Coca-Coli...
Polityków zapraszamy zaś do lektury naukowej książki "lub czasopisma"
Wysłano: 20 Gru 2005, Wto, 08:22
 
Wątek: Życzenia
Dział: SCI.PL
Postów: 1
Wyświetlono 2069

petycja! - Poparcie dla historyków IPN

"Nie młoże być tak, żeby w imię fałszywie płojętej naukowej włolności, w imię prowadzącej do anarchii dłowolności, książki ło ludziach, ktłórych nasz aktyw, wespół z najbardziej świadomą klasowo częścią narłodu płolskiego, ceni szczegłólnie, pisali jacyś niełodpowiedzialni wichrzyciele.

Tłówarzyszki i tłówarzysze! W zaistniałej sytułacji nasz zwarty aktyw młusi być jeszcze bardziej zwarty. Niech wszyscy płosługujący się najbrudniejszymi metłodami prowłokatorzy wiedzą, że czeka ich niełuchronny i sprawiedliwy łosąd naszego kłolektywu. Każden jeden histłoryk, pisarz, dziennikarz, satyryk, wykładowca i nałuczyciel młusi zmierzyć się dzisiaj z ciążącą na nim dziejową łodpowiedzialnością. Wierzę głęboko, że wsteczne cele i łoszukańcze hasła nie są w stanie zasłonić im łoczu, ufam w wielką płolityczną mądrość całego narodu płolskiego. Wznłoszony dzisiaj przez płolitycznych bankrutów sztandar reakcji jutro wyląduje tam, gdzie jego miejsce – na śmietniku histłorii."
Wysłano: Nie 25 Maj, 2008 12:30
 
Wątek: petycja! - Poparcie dla historyków IPN
Postów: 94
Wyświetlono 5053

homoseksualizm

Cytat: Przynależność do jakiegoś stowarzyszenia nie wyklucza zupełnie z zawodu.

Cytat: Poza tym nie zgadzam się z Twoją definicją publikacji naukowej bo wyklucza... książki naukowe

Cytat: Faszyzm [...]F., podobnie jak nazizm w Niemczech, powstał i rozwinął się jako protest przeciwko rezultatom I wojny światowej i był wyznaniem wiary ludzi pokonanych, rozczarowanych, spragnionych odwetu; wyrażał niezadowolenie szerokich kręgów społecznych z powodu stagnacji, kryzysu moralnego, brutalności kapitalizmu i postępów komunizmu. Głosił pełen nienawiści program negacji wersalskiego ładu politycznego w Europie, zwracając się przeciwko liberalizmowi i demokracji, pluralizmowi partyjnemu i parlamentaryzmowi, a także kapitalizmowi i bolszewizmowi. Podkreślał, że liberalizm i wiążący się z nim indywidualizm doprowadziły do zagubienia zasady dobra ogólnego, które znaczy więcej niż suma interesów jednostek.[...] Prezentując się jako filozofia, której dane było „przezwyciężyć” cały dorobek europejski tradycji myślowej, f. we Włoszech woluntarystycznie nawiązywał do poglądów N. Machiavellego, V. Parety, G. Sorela, czerpał z nacjonalistycznych tradycji XIX w., opierał się na ideologii imperializmu włoskiego, stworzonej przez F. Crispiego, szukał powiązań z doktryną G.W.F. Hegla, usiłował anektować filozofię G. Gentilego i myśl syndykalistyczną G. Sorela. W innych faszystowskich ruchach wzorem były najczęściej nacjonalistyczne i antydemokratyczne tradycje rodzime. F. nie stworzył zamkniętej ani tym bardziej spójnej teorii, nie starał się o naukowy wykład swoich twierdzeń, ani nawet o pełny rejestr wartości, które uznawał; głosił pogardę dla intelektualnego wysiłku.

Faszyzm nie ma nic wspolnego z religia, nota bene najbardziej znany faszysta swiata - Adolf Hitler, byl dewota chrzescijanskim.
Wysłano: Pią Sie 01, 2008 22:48
 
Wątek: homoseksualizm
Dział: Gorące dyskusje
Postów: 443
Wyświetlono 12707

petycja! - Poparcie dla historyków IPN

Cytat: "Nie młoże być tak, żeby w imię fałszywie płojętej naukowej włolności, w imię prowadzącej do anarchii dłowolności, książki ło ludziach, ktłórych nasz aktyw, wespół z najbardziej świadomą klasowo częścią narłodu płolskiego, ceni szczegłólnie, pisali jacyś niełodpowiedzialni wichrzyciele.

Tłówarzyszki i tłówarzysze! W zaistniałej sytułacji nasz zwarty aktyw młusi być jeszcze bardziej zwarty. Niech wszyscy płosługujący się najbrudniejszymi metłodami prowłokatorzy wiedzą, że czeka ich niełuchronny i sprawiedliwy łosąd naszego kłolektywu. Każden jeden histłoryk, pisarz, dziennikarz, satyryk, wykładowca i nałuczyciel młusi zmierzyć się dzisiaj z ciążącą na nim dziejową łodpowiedzialnością. Wierzę głęboko, że wsteczne cele i łoszukańcze hasła nie są w stanie zasłonić im łoczu, ufam w wielką płolityczną mądrość całego narodu płolskiego. Wznłoszony dzisiaj przez płolitycznych bankrutów sztandar reakcji jutro wyląduje tam, gdzie jego miejsce – na śmietniku histłorii."



Baterio Wspaniale!!
Wysłano: Nie 25 Maj, 2008 14:26
 
Wątek: petycja! - Poparcie dla historyków IPN
Postów: 94
Wyświetlono 5053

Tajemniczy Severus Snape

Cytat: mi raczej chodziło oto czy MOŻE wyczarować patronusa (przecierz potrzeba do tego nie tylko wielkiej magii zle też SZCZĘŚLIWEGO momentu, w życiu), co do bogina to czy ja wiem? może w jego ojca?[/quote
Ojciec.
Jestem "ZA"
Boginem Severusa jest jego ojciec.
Ale patronus?
Czy w życiu Snapea zdarzyło się w ogóle cokolwiek dobrego?Może Mistrz Oklumencji nie ma patronusa?A może ma on kształt...Lily Potter?
Przeszłość Snapea:same "dlaczego"
Dlaczego jest taki samotny?
I czy ten Sev kogokolwiek kocha(-ł)?



Ciągle zapominamy o tym, że wszystko, co dzieje się w świecie czarodziejów obserwujemy oczami Harry'ego i to, że czegoś Harry nie wie, nie oznacza jeszcze tego, że to nie istnieje.
Możliwe przecież, że w okolicach lekcji z Potterem Snape miał napad depresji i w myślodsiewni znalazły się same złe wspomnienia. Cóż, w moim życiu pewnie dałoby się znaleźć sporo scysji z rodzicami czy rodzinnych kłótni, ale moim boginem na pewno nie byłby mój staruszek. Bo oprócz tych złych, są też dobre wspomnienia. I dlaczego zakładamy, że w życiu Mistrza Eliksirów nie było nic dobrego? Dlatego, że jest kawalerem? Ale szczeście to nie tylko miłość - czy szczęśliwymi chwilami nie były pomyślnie zdane egzaminy na mistrza eliksirów, może radość z wydania stworzonej przez niego książki naukowej, uznanie w świecie po stworzeniu eliksiru tojadowego? Haa - to mogłoby być komiczne, "Expecto Patronus!" a z końca różdżki wypływa srebrzysty zarys książki albo kociołka. Może szczęście, kiedy po tygodniach prób wyszła mu wyjątkowo skomplikowana nowatorska mikstura? Albo zdobył jakiś wyjątkowo cenny rękopis?
Wysłano: Grudzień 15, 2004, 1:22 pm
 
Wątek: Tajemniczy Severus Snape
Dział: Harry Potter
Postów: 183
Wyświetlono 18969

Czy wierzysz w Boga?

Cytat:
(...)
Reasumując
Na ziemi nigdy nie było i nie ma do tej pory dowodów na to że jakakolwiek i jakkolwiek nazwana siła wyższa istnieje a jeżeli do tej pory takich dówodów nie ma to nie ma też logicznie rozumując podstaw do tego by wierzyć a tym samym podstaw do tego by uważac aby było trzeba wierzyć, bądz tez aby uważac ze ktokolwiek lub cokolwiek chce aby wierzyć.

Więc po co wierzyć?
Rozsądniej bylo by czcić?


Czcić można rodzinę/władzę/tradycję, w Boga/bogów się wierzy, a potem czci.
Moim zdaniem wiara jest kwestią ... wiary, nie racjonalnej rozkminy (Twardowski pisał o teologach że jako ostatni pójdą do nieba ). Tu przypominają mi się słowa z pewnej książki, dokładnie nie pamiętam, ale szło coś to jakoś tak "brałem wiarę jaką dawali". Ciężko mi to wytłumaczyć dokładnie.
Jestem osobą wierzącą, powiem więcej, jestem katolikiem, ale o tym za chwilę.
I jeszcze jedno, wiara jako droga do własnego rozwoju. Człowiek jest istotą społeczną, rozwój osobisty jest ważny, ale ważne jest też społeczeństwo i wspólnoty (to apropo Kościoła i innych wspólnot).

Jeszcze mała ciekawostka, ktoś kiedyś przeprowadzał badania (wiem to z gazety popularno naukowej więc może być z tym różnie) i podobno większość fizyków/ścisłowców jest wierząca.
Nie czytam prasy katolickiej.
Wysłano: Śro 0:09, 25 Cze 2008
 
Wątek: Czy wierzysz w Boga?
Dział: Café Fobía
Postów: 355
Wyświetlono 4908

Praca licencjacka, spotkanie informacyjne

Cytat: Ej no. Przypisy to można spisać z pierwszej lepszej książki. Choć mi później promotor mówił, że wolałby żeby to wyglądało tak i tak. Stronę tytułową macie na stronie i ona ma wyglądać dokładnie tak, żadna książka tu nie pomoże. A bibliografię to już naprawdę każdy promotor widzi trochę inaczej, ja nawet nie pytałem, mój sam mi ją rozpisał na części.

Ja nie deprecjonuję książki, na pewno jest fajna, ale to co wyżej widziałem, czyli narzekanie że jeszcze nie ma materiałów kojarzy mi się z szukaniem usprawiedliwień że się jeszcze nie pisze.



Arivaldzie, obecne studia lic. nie maja cwiczen z historii czy geografii co oznacza ze czesc ludzi po raz pierwszy (lub jeden z pierwszych) pisze cos dluzszego z przypisami. I jest mnostwo prostych problemow. Nie kazdy promotar ma czas/chec zajmowac sie rzeczami technicznymi.
Ja w praktyce też pisząc magisterkę po raz pierwszy musiałem się takimi rzeczami zajmować. Dlatego mówię - przypisy czy bibliografia z pierwszej lepszej książki naukowej. Potraktujcie to jak wzór. Jeśli promotorowi jest wszystko jedno to tak zostawi. Jeśli ma swoją wizję jak to powinno wyglądać, a i tak się zdarza, to coś poprawi, coś zasugeruje, coś każe pozmieniać. Mi by było po prostu szkoda czasu czytać jakieś instrukcje pisania, biorąc pod uwagę że nie ma jednych określonych reguł postępowania.
Wysłano: 15:57, Sobota 7.03.2009
 
Wątek: Praca licencjacka, spotkanie informacyjne
Dział: Studium Licencjackie
Postów: 46
Wyświetlono 5644

Wydarzenia godne uwagi

Ja byłam.
Oczywiście wielkie show, zresztą na nic innego nie można było się nastawiać. Promocja książki, reklama strony internetowej - wszystko udało się zgrabnie przemycić. I szkoda, że się miało gdzieś z tyłu głowy, że większość tych slajdów pokrywa się z tymi z zeszłego roku. Oczywiście zdjęcia były szokujące, muzyka do slajdów mocna i podkreślająca dramatyzm przedstawionych sytuacji, filmiki okraszone ostrymi komentarzami. Ale w sumie było warto. Zresztą chyba i tak o tym wszystkim, o czym mówił - eksperymencie więziennym, efekcie Lucyfera, experymencie Milgrama - obecni na sali wiedzieli wcześniej, ale chcieli tylko brać udział w wykładzie dla samego uczestnictwa.
Co ważne, panu Zimbardo można na pewno pogratulować czegoś, czego brakuje akademickiej kadrze naukowej w Polsce - dystansu do samego siebie i do swojego stopnia naukowego. Wymienienie swojej żony-Polki jako heroine i ostatni filmik ze swoją twarza w scenach różnych filmów chyba to potwierdzały.
Wysłano: 12:27, Sobota 17.05.2008
 
Wątek: Wydarzenia godne uwagi
Dział: O wszystkim i o niczym
Postów: 115
Wyświetlono 17023

Jacek Dukaj

Cytat: Podpisywaniem się własnym nazwiskiem ma się nijak do tego, czy wygłaszam opinie, które brzmią subiektywnie, czy takie, które brzmią obiektywnie. To wielka różnica i odpowiedzialność, bo jak sam przyznałeś, tekst jest opiniotwórczy, czyli de facto formuje opinie tych, którzy własnego zdania za bardzo nie mają. [...] Jeśli napiszę: "książki wydawane przez Wydawnictwo Literackie wydają mi się miałkie i pozbawione głębii", wyraźnie akcentuję swoje zdanie. Jeśli zaś piszę "Wydawnictwo Literackie wydaje autorów drugiej ligi", to brzmi to jak prawda obiektywna. Aksjomat.

Cytat: Zastrzeganie co trzy zdania, że poglądy prezentowane w tekście są poglądami Autora brzmi lekko niepoważnie. Nie wyobrażam sobie pracy naukowej, czy poważniejszego tekstu krytycznego okraszonego co akapit wstawkami "Moim zdaniem..." "Według mnie..."


Pogrubiłem fragmenty, w których radykalizjesz zdanie oponenta, żeby łatwiej je obalić. W swoim poście powyżej obnażyłem ten zabieg i dałem mu odpór Wyjaśniłem też dokładnie, dlaczego warto rozróżniać w tekście, mającym inklinację do stawiania diagnozy, swoje opinie od faktów. Dodam jeszcze, że od Dukaja, jak i od każdego autora poważnych tekstów, można wymagać, że będzie potrafił dać do zrozumienia, co jest jego poglądem, a co przytaczanym faktem, bez stosowania fraz o których mowa "co akapit" czy "co trzy zdania". I jeszcze jedno - nie ukrywam, że dreszczyk związany z ostrą wymianą zdań jest czasem pożądany, ale w większości przypadków bardziej cenię sobie dyskusje rzeczowe. A takie można też prowadzić na jak najbardziej prywatne i jako takie wyrażone opinie.
Wysłano: 6 stycznia 2007, 22:24
 
Wątek: Jacek Dukaj
Dział: Piknik na skraju drogi
Postów: 501
Wyświetlono 24484

Biało złota? Znowu te łuski!

Cytat: Proszę o podanie autora i tytułu książki naukowej w której napisane jest iż sól stosuje się dla karasi ozdobnych.



Adam Latusek

napisz w takim razie gdzie Ty wyczytałeś żeby nie stosować soli?
Według Ciebie dobieranie leku do postrzępionych płetw, który ma te płetwy regenerować jest bzdurą ?
Które są te wszystkie wydania miesięcznika ?
Proszę o podanie autora i tytułu książki naukowej w której napisane jest iż sól stosuje się dla karasi ozdobnych.
Cytat: Leki należy dobierać do konkretnej choroby, a nie stosować profilaktycznie tak jak Wy to robicie.
Nie polecam trypaflawiny na wszystko tylko na początkowe stadia

Cytat: Proszę o podanie autora i tytułu książki naukowej w której napisane jest iż sól stosuje się dla karasi ozdobnych.



wszystkie wydania/odcinki dwumiesięcznika P.Z.A(POLSKIEGO ZWIĄZKU AKWARYSTÓW)

,,AKWARIUM''

a tam nikt z piszących chyba nie jest laikiem-amatorem-teoretykiem.
Sysunia gdzie się spotkałaś z tym stwierdzeniem ? Na ulotce z tyłu opakowania soli akwarystycznej Owszem sól dobra na wszystko, ale stosowana z umiarem, a nie profilaktycznie.
Sól to też jest chemia NaCl - chlorek sodu, może zawierać minerały ilaste, kalcyt, gips, anhydryt, kainit, sylwin. Samo zdrowie
Trypaflawina - chlorek trypaflawiny.
Jedno i drugie jest lekiem.
Leki należy dobierać do konkretnej choroby, a nie stosować profilaktycznie tak jak Wy to robicie.
Nie polecam trypaflawiny na wszystko tylko na początkowe stadia,które bardzo łatwo jest wyleczyć. W zaawansowanych stadiach należy sięgać po mocnejsze preparaty, które wyspecjalizowane się do leczenia konkretnych dolegliwości.

Proszę o podanie autora i tytułu książki naukowej w której napisane jest iż sól stosuje się dla karasi ozdobnych.
Wysłano: Śro 16:42, 20 Wrz 2006
 
Wątek: Biało złota? Znowu te łuski!
Dział: Choróbska

Modernizm w Kościele Katolickim !

Cytat: Co takiego ? Przecież właśnie Benedykt XVI z rezerwą podchodzi do naukowej egzegezy postulując czytanie Biblii w wierze. Metodę naukową nakazuje szanować, ale traktować raczej subsydiarnie....

Cytat: Bo książki nie pisze jako papież, nawet nie jako prefekt KDW, ale jako teolog. A i zaczął ją pisać jeszcze przed wyborem.

Cytat: No bo Jezus odchodząc do Ojca nie mógl zostawić uczniów sierotami, więc założył Kościół. Kościół, który jest nowym Izraelem, tak jak Jezus jest nowym Mojżeszem. Przeczytaj tego Benedykta jeszcze raz.

Cytat: Z tą świętą ladacznicą to też o co innego chodzi. Kościół jest święty, bo jest Królestwem Bożym ( czy raczej Jego ekspozyturą w księstwie szatana jakim jest ziemia ). Ale składa się z ludzi, którzy są grzesznikami. W końcu Jezus przyszedł przynieść uzdrowienie grzesznikom.

Cytat: Tylko, że grzesznicy nawet do Bożego Miłosierdzia nie dorośli. Bog może wiec sobie być nawet liberałem, a dusze i tak czwórkami pójda do piekła...


Pewność pustego piekła to taka sama przesada jak pewność o tych czwórkach piekłoszczyków. Obydwie tezy to skrajności. Nikt z nas nie dorósł do Bożego Miłosierdzia –wyobrażasz sobie siebie samego ze swoimi wadami w ‘niebieskim Jeruzalem’?
Wysłano: Sob Wrz 08, 2007 12:54 am
 
Wątek: Modernizm w Kościele Katolickim !
Dział: Katolicyzm
Postów: 558
Wyświetlono 46888

trzy pytania

Cytat: Emocja napisała: 1. Czego nigdy w życiu nie podarowałabyś drugiej osobie?
ad1.Książki naukowej.Nie śmiałabym!


Ja bym się ucieszyła, od lat proszę o książki, na które mnie nie stać a które chciałabym mieć...

1) Mam laptopa i jest oklejony, ale z zamysłem a nie tak po japońsku
2) Zazwyczaj pisaków do płyt i centymetra krawieckiego, którego o dziwo często używam
3) Nie wiem, co jest bardziej szkodliwe... wybieram marzyć, a co tam.

1) Jaki jest Uniwersalny Prezent dla Ciebie, coś, co zawsze można Ci dać i nigdy nie będzie za dużo?
2) Co kupujesz jak nie wiesz, co kupić?
3) Czego nie znosisz dostawać?

ad1.Płyty z muzyką i dobra kawa.
ad2.Kawę, herbatę (tak pięknie pakowane np. z zaparzaczem) albo mydełka z mydlarni.
ad3.rajstop.

Moje:
1.czy nosisz białe skarpetki?
2.czy rozczulają Cię małe dzieci?
3.czy robisz listę zakupów?
Wysłano: Pią Gru 07, 2007 12:37 pm
 
Wątek: trzy pytania
Dział: Rozmowy przy szarlotce
Postów: 2647
Wyświetlono 109161

Śpiewogranie we Wrocławiu

Cytat: Logika jest potrzebna, chodzi o to, by nie dawać jej absolutnych praw, by nie stracić tego, czego nie potrafimy objąć za jej pomocą.

Cytat: co do JPII - uwierz, że ten szacunek i czołobitność przed Janem Pawłem II nie są tak wszechobecne, jak Ci się wydaje. Kto czytał jego pisma, w ogóle choć odrobinę się zainteresował tym, co miał do powiedzenia? 1% populacji? To by było baaardzo dużo.

Cytat: Istnieje jakiś mit postaci JPII, z tym trzeba walczyć. Ale czy od razu atakując i oczerniając JPII? - myślę, że nie tędy droga.

Cytat: zresztą ma to szerszy wymiar, ta walka o życie. W ten sposób widzę JPII jako postać, której żywot przepełniony był ideą misji niewątpliwie. I ewentualne kwestionowanie tego faktu z pozycji ciepłego fotela to dla mnie przegięcie

Cytat: dodam tutaj, że psychologia też nie była nigdy dziedziną, którą darzyłem jakimś autorytetem.

Cytat: to nie jest przedmiot wiary, kiedy ta wiara była elementem wiary chrześcijan, bo nie wiem?:

Cytat: Owszem, są pewne dziedziny wewnątrz Kościoła uznawane przez katolików za absolutne. Jak dogmaty wiary, sakramenty. Jednak Kościół jako całość jest wspólnotą zmieniającą się w czasie i nie ma tutaj miejsca na relatywizm.

Cytat: no ale skąd wiedzieć, czy pochopnie nie wierzę w to, czy tamto. Skąd wiem, czy pochopnie nie wierzę w przekaz prasy, czy telewizji, książki? Nawet książki naukowej? WYGLĄDA logicznie, ale skąd wiem, co się za tym kryje, skąd wiem, czy gdzieś po drodze nie ma jakiegoś złożonego błędu logicznego? Ano nie wiem, wierzę, że nie ma.

Cytat: piszesz o tym, by Ewangelie traktować historycznie. Że to kwestia badań i w ogóle i w ogóle. Nie zgadzam się. Takie dociekania to nie chrześcijaństwo.



Zgadza się. To nie chrześcijaństwo. Zachęcam do porzucenia chrześcijaństwa na rzecz idei bardziej przekonujących.
Wysłano: Pon Lut 18, 2008 3:03 pm
 
Wątek: Śpiewogranie we Wrocławiu
Dział: Forum ogólne
Postów: 405
Wyświetlono 13710

Prośba o opinie na temat nowej formy wydawania książek.

Czarne litery na białym tle to nie kwestia przyzwyczajenia, tylko naukowej wiedzy na temat tego, jak człowiek czyta. Nikt nie będzie czytał książki, od którego boli go głowa, niezależnie od treści. Poza tym u Ciebie czcionka jest dodatkowo nieco za mała jak na czytanie z monitora.
W powieściach spis treści umieszcza się zwykle na końcu, na początku w podręcznikach.
No i przeczytałam trochę tekstu, jakby to delikatnie ująć... widać, dlaczego potrzebuje dodatkowej oprawy i jest wydawany elektronicznie. No i wygląda na zupełnie niezredagowany (cytat który podał NURS, student nieobawiający się o promocję, czy "szlafroku", to z takich wpadających od razu w oko kwiatków). Bardzo się dziwię, ze korektorka się odważyła podpisać nazwiskiem pod tym.

Edit: Aha, rozumiem, że nie będziesz tego nigdy drukował? Bo jeśli miałeś taki plan, no to marginesy są za małe a koszty byłyby olbrzymie. Nawet jeśli ilustracja byłaby tylko na stronie tytułowej rozdziału, to wyszłoby strasznie drogo jak na książkę niebibliofilską.
Wysłano: 26 stycznia 2008, 18:24
 
Wątek: Prośba o opinie na temat nowej formy wydawania książek.
Dział: Ogłoszenia
Postów: 63
Wyświetlono 2317

Rohleder Krzysztof, dr

Fizyka I i II (wykład)

ocena opisowa - fenomenalny

To najbardziej przyjazny studentowi wykładowca, z jakim się spotkałem. Rzadko się zdarza, żeby człowiek w tak genialny sposób łączył w sobie profesjonalizm, poczucie humoru i wyrozumiałość - pod tym względem doc. Rohleder do prawdziwy skarb.
Profesjonalizm: pan Krzysztof mówi zupełnie tak, jakby czytał z książki - to robi niesamowite wrażenie, wymaga jednak od studenta umiejętności szybkiego notowania. Doc. Rohleder jest zawsze przygotowany, ma własny mikrofon i cały wykład na kartkach, które po kolei odsłania. Można się poczuć jak na poważnej naukowej konferencji.
Poczucie humoru: nie można nie wspomnieć o "stałych elementach drugiej godziny": po przerwie pan Krzysztof opowiada studentom serię wybornych dowcipów. Do nieśmiertelnych kategorii należą dowcipy o niedźwiedziu i zajączku oraz słowniczek polsko-czeski.
Wyrozumiałość: wystarczy powiedzieć, że zgodził się przepisać oceny powyżej 4,0 z laboratorium studentom Inżynierii materiałowej, którzy nie mieli zajęć z obliczeń !!!

Gdyby wszyscy byli tacy jak doc. Rohleder, świat byłby utopią.
Wysłano: 2007-06-05, 19:12
 
Wątek: Rohleder Krzysztof, dr
Dział: Chemicy
Postów: 62
Wyświetlono 5529

Darek Domagalski

Dzisiaj się dowiedziałem, że ksiądz prof. Michał Heller otrzymał nagrodę Templetona przyznawaną za „przerzucanie pomostów pomiędzy nauką a religią”. Bardzo się z tego powodu cieszę.
Heller to nie tylko genialny naukowiec, ale również filozof, teolog, którego książki, artykuły i wykłady („Drogami ludzi myślących” ukazały się też w wersji audio ) wywarły na mnie olbrzymie wrażenie. Od lat jestem zafascynowany jego koncepcją postrzegania świata, niemożnością rozdzielenia od siebie nauki i religii, gdyż nie można poruszać zagadnień kosmologicznych bez ujęcia filozoficznego i teologicznego. Nie można dyskutować o wszechświecie bez określenia jego przyczynowości.
Zagadnienia bytu, istnienia, przyczyny tegoż, jak i próby „zgrokowania” struktury rzeczywistości, jak horyzont zdarzeń ma się do Stwórcy, wzór matematyczny na istnienie Boga, to wszystko znajdziecie w jego publikacjach.
Myślę, że dla każdego miłośnika fantastyki naukowej autor obowiązkowy.
Gorąco polecam.
Wysłano: 12 marca 2008, 12:29
 
Wątek: Darek Domagalski
Dział: Mistrzowie i Małgorzaty
Postów: 300
Wyświetlono 17347

Co robię dziś cz.2

Cytat: Nadzwyczaj łatwo takie plagiaty się znajduje później.

Ja to wszystko wiem, ale to nie była jakaś ważna praca. Wszyscy zresztą niemal ściągali, bo to miała być recenzja książki naukowej, zaś nikt przecież by nie czytał specjalnie takiej książki... Jak ważne, to staram się z różnych źródeł, z neta też, ale to jakoś pomieszać. Zresztą do czasów studiów wszystko pisałam z książek, internetu nie używałam do nauki.
Wysłano: Pon, 26 Styczeń 2009 23:06:51
 
Wątek: Co robię dziś cz.2
Dział: POTFORUM
Postów: 1569
Wyświetlono 7976

PHW - czyli o czym napisali historycy wojskowi

Przegląd Historyczno-Wojskowy jest wydawany przez Wojskowe Biuro Badań Historycznych (podległe MON), a publikują w nim naukowcy, zajmujący si badaniem historii wojskowej od czasów starożytnych do najnowszych dziejów Polski i świata. Dominuje jednak tematyka historii najnowszej z elementami historii nowożytnej. Przedstawiam zawartość ostatniego numeru i zachęcam do lektury!
Artykuły i rozprawy:
- Piotr Derengowski, Włodzimierz Krzyżanowski i Legoin Polski (58 pułk piechoty z Nowego Jorku).
- Marian Zgórniak, Sprawa niedoszłej wojny prewencyjnej i niemieckie studia nad planem ewentualnej wojny z Polską w roku 1933.*
- Juliusz S. Tym, Pierwsze ćwiczenia wspólne, międzybrygadowe i międzydywizyjne zmotoryzowanej 10 Brygady Kawalerii :!:
- Bogusław Perzyk, Wał Wschodni (Ostwall) 1943 - niespełniona nadzieja III Rzeszy na powstrzymanie Armii Czerwonej.
- Jarosław Pałka, Generał Stefan Mossor - dowódca Grupy Operacyjnej "Wisła".
Materiały źródłowe:
- Sprawozdanie gen. Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego z pobytu w niewoli (wstęp i oprac. dr Zbigniew Moszumański)
- Meldunek mjr. Wilhelma Szczepankiewicza w sprawie odmowy wykonania szczególnych zarządzeń o rozwiązaniu Armii Krajowej (wstęp i oprac. dr Andrzej Chmielarz)

Dyskusje i polemiki:
- Tadeusz M. Nowak, O badaniach nad historią broni stromotorowej.
- Waldemar Grabowski, Polacy w Rumunii podczas II wojny światowej. Uwagi na marginesie książki Tadeusza Dubickiego.
- Mieczysław Starczewski, W sprawie zdrady Heleny Matejanki.
Recenzje i omówienia:
- Robert Kisiel, Wojna amerykańsko-brytyjska 1812-1814.
- Artur Jagnieża, Po drugiej stronie wzgórza. Uwagi na marginesie książki Basila Liddell Harta.
- Włodzimierz Batóg, Planowanie i koalicje w latach "zimnej wojny".
Przyczynki i listy:
- Karol Kucharski, Bój o Głowaczów.
- Jerzy Przybylski, Piotr Matejuk, Walki 48 Armii 2 Frontu Białoruskiego na przyczółku różańskim i ziemii makowskiej.
- Henryk Czyżyk, Tradycje lotnicze garnizonu Malbork.

* - jest to ostatni artykuł prof. dr. hab. Mariana Zgórniaka, którego pogrzeb odbył się na kilka dni przed wydaniem tego numeru PHW. Profesor Zgórniak był m.in. długoletnim członkiem Rady Naukowej WBBH oraz wykładowcą UJ.[/b]
Wysłano: Sob 19 Sty, 2008
 
Wątek: PHW - czyli o czym napisali historycy wojskowi
Dział: Historia
Postów: 1
Wyświetlono 175

Podręczniki i pomoce naukowe dla studentów historii

Każdy student historii na pewno zna serie podręczników wydawnictw PWN, czy TRIO, to jest oczywiste. Jednak chciałbym rozpocząć dyskusję na temat książki naukowej - pomocy dla studenta historii. Od siebie powiem, że znakomitą i pomocną książką (choć nie podręcznikiem) jest "Bogowie, groby i uczeni" C. W. Cerama. Świetnie napisana i bardzo pomaga w nauce archeologii i historii starożytnej.
Wysłano: Sro Kwi 08, 2009 4:03 pm
 
Wątek: Podręczniki i pomoce naukowe dla studentów historii
Dział: Szkoły wyższe
Postów: 1
Wyświetlono 88

Homoseksualizm w społeczeństwie

Cytat:
Na teraz sprawa wygląda tak, że ja dowodzę w oparciu o teksty źródłowe specjalisty z tamtych czasów. Ty natomiast próbujesz zmarginalizować jego wiedzę by uprawdopodobnić, coś czego nawet nie starasz się dowodzić.

Cytat:
Mianowicie tezę, iż za uznanie homoseksualizmu za zboczenie odpowiedzialna jest jakaś hipoteza, która została obalona.

Cytat:
Aby to udowodnić, musisz:
1. podać treść danej teorii naukowej
2. wykazać, iż na niej właśnie opierało się oficjalne stanowisko psychologów w czasach minionych
3. wykazać, iż stanowisko to zostało empirycznie obalone

Cytat:
Zwracam szczególną uwagę na punkt 2. Hipotez naukowych, które powstają i które się obala może być mnóstwo. Kluczem naszej polemiki jest jednak punkt drugi. Na podstawie zapisków Kępińskiego, twierdzę iż nie znajdziesz takiej teorii, którą objąłby punkt 2. stąd wniosek, iż pierwotne założenie o 'zboczeniu' homoseksualizmu było w istocie aprioryczne.

Cytat:
Sprawa wygląda więc tak, iż ja próbuję sięgać do źródeł, podczas gdy Ty najzwyczajniej nie dowierzasz im, nawet nie próbując dowodzić swej negacji na przeciwstawnych moim źródłach.

Cytat:
Skupiasz się jedynie na tym, by wciskać mi, iż nie znam się na nauce. Bardzo to niska kultura polemiki.

Cytat:
Skąd wiesz, iż za treścią słów pisanych przez Kępińskiego nie stał autorytet dominującego grona specjalistów. Po prostu zakładasz to. Zadajesz kłam nie mając nic na poparcie swego zarzutu.

Cytat:
Jakie dowody człowieku ... ja Tobie uświadamiam, iż obie opinie odnośnie '(nie)normalności' homoseksualizmu są kwestią aprioryczną.

Cytat:
Autor książki, na którą się powołuje twierdzi, iż homoseksualizm nie jest prawidłowym sposobem ralizacji popędów, gdyż za normę uważa sposób heteroseksualny.

Cytat:
Dzisiaj apriorycznie się stawia tezę, iż homoseksualizm jest w istocie normalną realizacją popędów. Obie tezy są niedowodliwe o ile nie będzie zgody czym jest 'norma'.

Cytat:
Twojego stanowiska bronią założenia współczesnej nauki a nie dowody.


Nie. To wg ciebie nie są to dowody i masz prawo tak uważać. Ja uważam, że nauka obaliła mnóstwo mitów o homsoeksualizmie i wcześniejsze teorie właśnie na pdostawie dowodów, a nie "uznaniowości" co z uporem maniaka próbujesz mi wciskać, nie podając przy tym żadnych dowodów i jeszcze się obruszając, że ja ich nie podaję.
Wysłano: Wto Sty 30, 2007 11:43 am
 
Wątek: Homoseksualizm w społeczeństwie
Dział: Archiwum
Postów: 3260
Wyświetlono 356826

Ksiązki, do których warto zajrzeć

Przenoszę tutaj post Przemysława Sobocińskiego

---------------------------------------------

Niedawno podałem link do książki "Zakazana archeologia". Dzisiaj natknąłem się na krótki komentarz na jej temat.

http://www.ciemnogrod.net/owk/owk27.htm

Zakazana archeologia

Ukazała się bardzo ciekawa książka pt. "Ukryta historia człowieka - Zakazana archeologia" M.A. Cremo i R.L. Thompsona. Jest to zestawienie różnych odkryć z zakresu paleoantropologii i archeologii z podaniem tego czego media nigdy nie zauważają - losu tych odkryć później, gdy okazały się pomyłką, fałszerstwem lub, co najczęściej, niewygodne, a więc zapomniane. Te wszystkie niewygodne znaleziska nie różnią się wiarygodnością od nagłaśnianych, tych, które trafiają do podręczników. Tyle tylko, że nie pasują do obowiązującej doktryny darwinowskiej.

Książkę kończą tabele chronologiczne ustawione według obowiązującego datowania skał osadowych. I tak okazuje się, że dzieła rąk ludzkich znajdywano w skałach prekambryjskich, kambryjskich i wszystkich warstwach aż do współczesnych, a szczątki ludzkie zaczynając od karbonu.

Autorzy nie odwołują się do Biblii. Odwołują się natomiast do literatury weddyjskiej. Akceptują obowiązujące datowanie skał osadowych na setki milionów lat. Twierdzą jednak, wbrew teorii darwinowskiej, a zgodnie z wiedzą weddyjską, że człowiek jest tak stary jak świat, stąd ślady jego obecności w najstarszych pokładach. Oczywiście skoro wyznają hinduizm nikt nie śmie ich poglądów wyśmiewać, w imię tolerancji. Książka ma jak najlepsze recenzje odnotowane na kilku stronach. Tylko poglądy chrześcijańskie wolno wyśmiewać. Mam takie ciche podejrzenie, że autorzy, Amerykanie o europejskich nazwiskach, świadomi obowiązujących zasad poprawności naukowej, wolą zasłaniać się Świadomością Kryszny niż Biblią. Wiedzą, że czytelnik chrześcijański nieodparcie odczyta udokumentowane znaleziska jako doskonale pasujące do opisu światowego potopu odpowiedzialnego za powstanie wszystkich skał osadowych równocześnie, pasujące do Biblii i młodej, kilkutysiącletniej, Ziemi.

Film pt. "Ewolucja, rzeczywistość czy domniemanie" Wyd. II na kasecie wideo jest do nabycia w firmie ProLog Sp. z o.o. (ul. Płatowcowa 19, 02-635 Warszawa, tel. (022) 844 92 94). Gorąco polecam ten film, szczególnie nauczycielom biologii i katechetom. Film uzyskał I nagrodę w kategorii filmów telewizyjnych i katechetycznych na XII Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich Niepokalanów '97.
Wysłano: Pią Lis 25, 2005 11:19 am
 
Wątek: Ksiązki, do których warto zajrzeć
Dział: Chrześcijaninem być
Postów: 155
Wyświetlono 74674

Poszukuję książki

Witam

Nie wiecie czasem, czy są może jakieś słowniki terminologii naukowej/biologicznej polsko-angielskie i angielsko-polskie??? bardzo by się takie cuś przydało

Pozdrawiam
Wysłano: Sob Maj 31, 2008 19:20
 
Wątek: Poszukuję książki
Dział: Nauka
Postów: 1
Wyświetlono 337

Wszystko, o co chciałbym zapytać

Ciebie nie satysfakcjonują cytaty z książki naukowej podane przeze mnie na poparcie tego co pisał Russell na temat Piramidy no to ja już z własnej głowy nic nie wymyślę. Takie samo zadaję pytanie : kto, kiedy i po co napisał Biblię? Chyba odpowiedż znasz, to samo dotyczy Piramidy.
Wysłano: Pon Sie 13, 2007 8:26 pm
 
Wątek: Wszystko, o co chciałbym zapytać
Dział: Chrześcijaninem być
Postów: 466
Wyświetlono 134484

Jak rozmawiać z drugim człowiekiem?

Ja po wieloletniej 'przygodzie' z fobią też mam pewne problemy z komunikacją. Chyba zajmę się tym problemem od strony naukowej Tj. zamierzam troszkę poczytać o komunikacji międzyludzkiej. Jeśli znacie jakieś książki w tym temacie - wpisujcie.
Wysłano: Wto 21:47, 10 Lut 2009
 
Wątek: Jak rozmawiać z drugim człowiekiem?
Dział: Fobia społeczna
Postów: 27
Wyświetlono 633